Design Thinking to potężne narzędzie. Ale jak każde – działa tylko wtedy, gdy jest właściwie używane. Zbyt często widzę, jak świetne idee przepadają, bo proces został potraktowany jak warsztatowy „gadżet”. Albo jak pięciodniowy sprint z kolorowymi kartkami, który ma rozwiązać problemy, które narastały latami. Oto…